Zdjęcie z imprezy, emocjonalny wpis albo komentarz o byłym partnerze mogą wydawać się niewinnym sposobem na odreagowanie konfliktu. Trzeba jednak pamiętać, że treści z mediów społecznościowych mogą zostać przedstawione jako dowód, jeżeli dotyczą okoliczności istotnych dla postępowania. Sprawy rozwodowe obejmują nie tylko samo rozwiązanie małżeństwa, ale często również ustalenie winy, kontakty z dziećmi, władzę rodzicielską i alimenty. Dlatego przed publikacją warto zastanowić się, jak dany materiał może zostać odczytany.
Czy zdjęcia i wpisy z internetu mogą być dowodem?
Polskie przepisy pozwalają wykorzystywać między innymi dokumenty zawierające zapis obrazu, dźwięku albo obrazu i dźwięku. Sąd bada jednak tylko fakty istotne dla rozstrzygnięcia oraz samodzielnie ocenia wiarygodność i znaczenie przedstawionych materiałów. W praktyce sprawy rozwodowe mogą obejmować analizę postów, komentarzy, relacji, zdjęć, filmów czy publicznie dostępnych informacji o aktywności małżonka.
Jak publikacje o nowym związku mogą wpłynąć na ocenę winy?
Jeżeli małżonkowie nie wniosą zgodnie o zaniechanie orzekania o winie, sąd ustala, czy i który z nich odpowiada za rozkład pożycia. Zdjęcia lub wpisy dotyczące nowego partnera mogą zostać wykorzystane do budowania argumentacji na temat przebiegu i momentu rozpadu małżeństwa. Ryzykowne są także publiczne wyznania, komentarze sugerujące wcześniejszą znajomość lub wpisy sprzeczne z wersją przedstawianą przed sądem.
Dlaczego atakowanie drugiego rodzica może zaszkodzić?
Wyzwiska, ośmieszanie małżonka i ujawnianie szczegółów rodzinnego konfliktu mogą zostać wykorzystane jako przykład sposobu komunikowania się z drugim rodzicem.
W wyroku rozwodowym sąd rozstrzyga o sytuacji wspólnych małoletnich dzieci, kierując się ich dobrem. Może również oceniać możliwość współpracy rodziców i sposób podtrzymywania relacji dziecka z każdym z nich.
Podczas spraw rozwodowych należy zatem unikać angażowania dziecka w konflikt, publikowania jego wypowiedzi przeciwko drugiemu rodzicowi oraz przedstawiania go jako sojusznika jednej ze stron.
Jakie zdjęcia mogą podważyć składane oświadczenia?
Publikacje pokazujące kosztowne wyjazdy, zakupy lub częste rozrywki mogą zostać zestawione z twierdzeniami o trudnej sytuacji finansowej. Problematyczne mogą być również materiały przedstawiające nadużywanie alkoholu, zachowania agresywne albo niebezpieczną opiekę nad dzieckiem.
Czy ustawienie profilu jako prywatnego rozwiązuje problem?
Prywatny profil ogranicza dostęp do treści, ale nie gwarantuje poufności. Znajomy może wykonać zrzut ekranu, zapisać zdjęcie albo przekazać publikację drugiej stronie. Nie warto także zakładać fikcyjnych kont, podszywać się pod inne osoby ani nakłaniać dziecka do zdobywania informacji.
Najważniejsze w skrócie:
▪ nie opisuj publicznie szczegółów konfliktu i postępowania,
▪ unikaj obrażania małżonka oraz jego rodziny,
▪ nie publikuj wypowiedzi dziecka w kontekście sporu,
▪ pamiętaj, że zdjęcia mogą podważyć twierdzenia dotyczące sytuacji finansowej,
▪ nie zakładaj, że prywatne konto zapewnia pełną poufność,
▪przed wykorzystaniem cudzych treści skonsultuj się z prawnikiem.
Mini-case
Małżonek twierdził, że nie może ponosić wyższych kosztów utrzymania dziecka. W czasie postępowania regularnie publikował jednak zdjęcia z zagranicznych wyjazdów, drogich restauracji i zakupów. Te materiały zostały wykorzystane do zakwestionowania przedstawianego obrazu sytuacji.
Media społecznościowe rzadko rozstrzygają sprawy rozwodowe samodzielnie, lecz mogą wzmacniać lub osłabiać wiarygodność strony. Przed rozpoczęciem postępowania warto skontaktować się z kancelarią i omówić bezpieczny sposób korzystania z mediów społecznościowych podczas rozwodu.



Dodaj komentarz